Upadłość konsumencka – zmiany w 2021 roku

Według danych z Ministerstwa Sprawiedliwości ponad 2 mln Polaków zmaga się z przeterminowanymi długami. Znowelizowane w 2020 roku przepisy mają zmienić tę sytuację. Nowe przepisy w znaczny sposób uprościły zasady ogłaszania upadłości konsumenckiej. Dzięki temu o wiele łatwiej można rozprawić się z finansowymi problemami i długami, np. podczas spłaty rat kredytu.

Co to jest upadłość konsumencka?

Na początek warto nakreślić czym w ogóle jest upadłość konsumencka i kogo ona dotyczy. Pojęcie upadłości konsumenckiej w polskim prawodawstwie po raz pierwszy pojawiło się w 2009 r. Przepisy były kilkukrotnie nowelizowane i liberalizowane – najnowsza nowelizacja miała miejsce 30 sierpnia 2019 r. Zmodyfikowane przepisy weszły w życie 24 marca 2020 r. O tym co w nowych przepisać można znaleźć, przedstawiany w dalszej części.

Upadłość konsumencka to przede wszystkim postępowanie sądowe, które ma doprowadzić do częściowego lub pełnego oddłużenia danej osoby. Jednocześnie ma również jak najpełniej zaspokoić wierzycieli z posiadanego przez dłużnika (konsumenta) majątku. Upadłość została umożliwiona jedynie osobom, które są niewypłacalne – czyli nie są w stanie regulować swoich zobowiązań przez okres co najmniej 3 miesięcy.

Zmiany po wprowadzeniu nowelizacji

Ogłoszenie upadłości konsumenckiej często wydaje się jedynym sposobem rozwiązania problemu z zadłużeniem. Zanim jednak podejmie się ostateczną decyzję, warto dobrze ją przemyśleć. Bowiem skutki postępowania mogą być dość dotkliwe i odczuwalne jeszcze przez wiele lat. Oto jakie konsekwencje niesie upadłość konsumencka:

– ograniczony dostęp do pieniędzy oraz likwidacja majątku – nadzór nad majątkiem przejmuje syndyk. Zajmuje on wynagrodzenie za pracę dłużnika oraz jego inne środki na koncie bankowym (do określonej kwoty). Dłużnik ma możliwość zakupienia jedynie produktów niezbędnych do codziennego funkcjonowania. Dodatkowo w momencie ogłoszenia upadłości majątek małżonków zostaje automatycznie poddany rozdzielności, a majątek wspólny wchodzi w skład masy upadłościowej.

– ryzyko utraty mieszkania – Syndyk ma możliwość zlicytować mieszkanie dłużnika, jego samochód czy inne sprzęty. Nie może spieniężyć jedynie sprzętów niezbędnych do codziennego życia tj. lodówka czy pralka. W sytuacji zlicytowania mieszkania dłużnik musi je opuścić i przeprowadzić się do innego lokalu. Na ten cel dostaje on środki z sumy uzyskanej ze sprzedaży nieruchomości w kwocie pokrywającej koszty najmu za okres od 12 do 24 miesięcy.

– brak możliwości swobodnego zarządzania majątkiem – podczas postępowania dłużnikowi nie wolno dowolnie dysponować składnikami majątku, które zostały włączone do masy upadłościowej. Zatem nie może np. sprzedać auta czy przepisać mieszkania na dzieci.

Warto również podkreślić, że w trakcie postępowania upadłościowego, nie ma możliwości zaciągania kolejnych zobowiązań, np. uzyskania kredytu.

Jak ogłosić upadłość konsumencką?

Wniosek o upadłość konsumencką może wnieść zarówno dłużnik jak i wierzyciel. Składa się go w sądzie równocześnie uiszczając opłatę w wysokości 30 zł. Pismo można napisać samodzielnie jednak w wielu przypadkach dłużnicy decydują się na skorzystanie z profesjonalnych usług kancelarii prawnych.

Istotną sprawą jest fakt, że podczas rozprawy sąd decyduje czy długi oraz jaka ich część może zostać umorzona. Jeśli okaże się, że dłużnik może ogłosić upadłość jedynie części zadłużenia, a resztę będzie musiał spłacać, sąd ustali również plan spłat lub nakaże sprzedać określone mienie konsumenta. Tym samym w drodze postępowania syndyk może sprzedać zarówno nieruchomości, jak i ruchomości (samochód, sprzęt) na poczet spłaty zobowiązań.

Należy mieć zatem na względzie, że upadłość konsumencka nie wiąże się z całkowitym umorzeniem długów. Dodatkowo cały proces jest bardzo skomplikowany i żmudny. Nie powinno być to pierwsze rozwiązaniem jakie przyjdzie do głowy dłużnikowi, w momencie gdy problemy finansowe zaczynają przytłaczać. Najlepszym rozwiązaniem jest oczywiście niedopuszczenie do upadłości konsumenckiej. Należy starać się tak zarządzać swoimi finansami, żeby stworzyć poduszkę finansową i nie wpaść w spiralę kolejnych kredytów i pożyczek.